niedziela, 17 stycznia 2016

Zawsze uważałam się za osobę najszczęśliwszą na świecie i bardzo siebie lubiącą, kochającą, szanującą. I nadal gdzieś tak myślę.
Ale jak tak analizuję to wszystko to wychodzi mi czarno na białym:
jestem najnieszczęśliwszym człowiekiem na świecie.
Ale jakoś to wszystko miłe, że nadal chcę bardziej i więcej i że wierzę. Miejscami.

https://www.youtube.com/watch?v=6EefPcht54c