piątek, 18 kwietnia 2014
niewaleczni my i oni
Pokolenie nieuczadnikow, pokolenie osob wracajacych do domu,ludzi po studiach z masa dyplomow, tytulow naukowych. To niestety mowa o moim pokoleniu. Rzeczywiscie, obserwujac moich rowienikow dochodze do smutnego wniosku, ze wiele w tym prawdy.karmiono nas obietnicami naszego rychlego sukcesu, kazano skupiac sie na sobie - chodowano mniejszych i wiekszych egoistow przyzwyczajonych do tego, ze wszystko sie im nalezy. Tym czasem, zderzenie z brutalnoscia dnia codziennego potrfi zabolec. Nie ma pracy o jakiej marzylismy i nie za pieniadze jakich oczekiwalismy. Czujemy, ze zasluzylismy na wiecej. Wolimy nie robic nic niz mecyc sie i babrac z rzeczami, ktore sa ponizej naszych teortycznych kompetencji. Wolimy wrocic do domu i czekac. Na cos lepszego. Tym czasem inni biora to czym my wzgardzilismy i na tym trenuja, wyrataja, walcza, staja sie silniejsi. Dostac za duzo, za darmo to tez nie jet dobre wyjscie. Uczy roszczeniowego podejscia do zycia. Brania bez dawania. Celowo raz uzywam sformuowania "my" poniewaz chcac nie chcac przynaleze do tego pokolenia, a raz "oni" poniewaz staram sie nie byc bierna, chce zawalczyc o siebie. I z pewnoscia nie zamierzam wracac do domu. Jestem dorosla i zamierzam sama sie karmic. Za wlane pieniadze.
Archiwum bloga
-
►
2015
(309)
- ► października (24)