Człowiek myśli, że wcale nie jest samotny, a nagle i/lub czasami jakoś tak czuje, że wiecznie na coś czeka.
a nie do końca na coś. raczej na kogoś.
bywa, że ten "kogoś" ma swoją twarz i ręce. bywa, że ten "kogoś" może być byle kim, tylko żeby przerwał to okropnie bolesne wyczekiwanie.
byle żeby po prostu był.
tyle samotności dookoła, a ona wcale się nie łączy.
naprawdę. nie rozumiem. chociaż sama w tym siedzę po uszy.
sobota, 12 grudnia 2015
Archiwum bloga
-
▼
2015
(309)
-
▼
grudnia
(11)
- Pracujemy nad własnym Monidłem. Pędzimy, pędzim...
- Miłość w domu oblakanych. Ludwik Międzyborski m...
- Święta święta i po świętach. Ja żyję, a Wy?:D ...
- czego można sobie życzyć w tym jakże wyjątkowym cz...
- No tak. prawda jest taka, że oddam królestwa byle ...
- tu i tam tam i tu. okazuje się, że może być różnie...
- Jakoś się wszyscy boją tego mojego wyjazdu. I ja t...
- Człowiek myśli, że wcale nie jest samotny, a nagle...
- Życie nie jest takie proste jak czasami by się chc...
- Jeżeli nie potrafimy być dobrzy sami z siebi...
- Trochę przemeblowałam myślenie. Staram się jakoś z...
- ► października (24)
-
▼
grudnia
(11)
-
►
2014
(111)
- ► października (18)