piątek, 4 grudnia 2015

Trochę przemeblowałam myślenie. Staram się jakoś z tego wyjść. I staram się zapomnieć. Okazuje się, że ludzki mózg jest naprawdę niesamowitym narzędziem. W sprawnym rękach można zrobić z nim cuda. Albo te cuda zabić, na własne życzenie. Tak jak postanowiłam przestać pamiętać tak w rzeczy samej, zaczęłam zapominać. I zapominam z każdą chwilą coraz bardziej. Już sama nie wiem o co mi chodziło. Po co to wszystko było. Wspomnienia bledną i niestety wypadają z głowy. Stanie się tak, że znikniesz. Chciałeś, masz. Dziwne to takie. Zaprogramowałam się na to, żeby Cię nie było. Cóż, chyba rzeczywiście TAMTEN sen był proroczy.