Wstyd nad wstydy !
Weekend całkowicie przeleciał mi między palcami, przepadł pozostawiając za sobą jedynie ból głowy i wyrzuty sumienia!
Miałam już sto razy jechać do domu, ale ciągle coś mnie zatrzymywało tutaj, na miejscu.
Kupiłam bilety, oddałam bilety. Wczoraj, okazało się, że aż do poniedziałku właściwie nie można dostać biletów! Przez openerowców. Ale kombinowałam, knułam i oto mam bilet.
Boję się tej podróży. Tłumów, braku powietrza, upałów.
Mam nadzieję, że poznańska ferajna zapomni mi moje niegodziwości i miło mnie powita :(
B&W
Archiwum bloga
-
►
2015
(309)
- ► października (24)
-
►
2014
(111)
- ► października (18)

