Od dzisiaj czas zacząć się za siebie. Do pracy mam zamiar przynajmniej ze dwa razy w ciągu tygodnia przyjeżdżać rowerem, dodatkowo raz na tydzień obowiązkowo bieg po Parku Sołackim.
Nie jest źle, ale bywało lepiej i co najważniejsze- będzie lepiej :)
Jestem pełna pozytywnych myśli, które wypływają mi nawet uszami.
Trzeba szanować to co się dostało od losu i sprawić, żeby było na najwyższym możliwym dla nas do osiągnięcia poziomie. Nie można zaniedbywać tego co się dostało w prezencie, bo to niesprawiedliwe względem tych, którym się tak nie poszczęściło.
Mam też zamiar zacząć w końcu (po dłuższej...) przerwie tworzyć i na nowo pochłaniać książki.
Nadeszły dni powrotu do dawnej mnie. Tej, którą kochałam. Porzucam wydmuszkę, która tylko się pode mnie podszywała i mam zamiar na nowo wypełnić te puste, popękane skorupki mną.
Po prostu.
Trochę przede mną, ale to co mnie czeka to czysta przyjemność.
W sobotę mam chęć na grilla. Czas coś zorganizować!
Polecam funpaga:
https://www.facebook.com/bilety24
poniedziałek, 26 maja 2014
Archiwum bloga
-
►
2015
(309)
- ► października (24)