Ciągle gdzieś ostatnio podróżujemy i nigdzie nie możemy ostać na dłużej. Z jednej strony to ciekawe, ciągle coś się dzieje, z drugiej zaś- męczące.
Czemu zawsze muszą być te przeklęte "dwie strony" ?
Nawet jak jest dobrze to narzekamy (stosunkowo narzekam mało, szczególnie na tle polskich znajomych/ rodziny, ale JEDNAK narzekam i właściwie robię to też w tej chwili ;p).
Muszę nauczyć się TO zwalczać. Staram się, ale jednak nie są to efekty o które mi chodziło.
W piątek zaległa impreza urodzinowa :D Ano! Bo zapomniałam! Kilka dni temu ukończyłam 25 lat, jestem teraz zawieszona między dwoma światami- między młodzieżową, piękną i jędrną 20-stką
a już nie tak młodzieżową, prawie dorosłą i godną (mam nadzieję) 30-stką.
Nie potrafię się przyzwyczaić do moich lat. Wciąż pytana odpowiadam bez pomyślunku, że mam 21-22 lata. I gdzieś tam chyba się zawiesiłam. Dobrze mi tam, więc zostaję !
Zobaczymy co przyniesie nowy dzień :) !
środa, 11 września 2013
Archiwum bloga
-
►
2015
(309)
- ► października (24)
-
►
2014
(111)
- ► października (18)






