Kawa za kawą a humor się jakoś nie poprawia :) Wczoraj miałam problemy z zaśnięciem, co u mnie rzadko się zdarza i świadczy o tym, że mam jakieś poważne problemy i szatany na i/ w głowie.
Otóż mam, dręczą mnie koszmary we śnie i na jawie.
Na myśl o 11stej (dzisiejszego dnia), obchodzą mnie zimne poty. Wstyd nad wstydami, nie wiem jak spojrzę w oczy mojego promotora. Po prostu żenada.
Chciałabym po prostu być z tymi pieseczkami.
Nic mi więcej nie potrzeba.
niedziela, 29 września 2013
Archiwum bloga
-
►
2015
(309)
- ► października (24)
-
►
2014
(111)
- ► października (18)


