Serce mi się kraja.
Dzisiaj dzień wyprowadzki do Poznania.
Miasta, które tak bardzo kocham, z ludźmi których tak mocno uwielbiam.
Ale tutaj zostaje część mnie. Poznałam wspaniałe osoby, z którymi spędziłam wiele niezwykłych chwil.
Nie żegnam się, bo będę tu bywać, wracać, weekendowo, świątecznie, czasami na dłużej, krócej. Ale to już nie będzie to samo.
No i najważniejsze, mój Kochany Chłopiec zostaje chwilę beze mnie. A chwila ta trwać będzie kilka miesięcy. Jesteśmy w punkcie wyjścia, na samym początku też tak było, pamiętasz?
Trudno zapomnieć.
Ale! Co nas nie zabije to nas wzmocni. Z tym mottem na ustach ruszam w świat. Wielki i groźny.
