Ostatnimi czasy, kiedy wstaję rano, lub jeszcze gorzej- przebudzam się w nocy, zadaję sobie jedno, zasadnicze pytane: gdzie jestem ?
Od jakiegoś czasu miewam problemu z rozróżnieniem miejsc, w których przychodzi mi przebywać.
Za dużo wszystkiego, za szybko.
Najbardziej zaś przeraża mnie to, że już nigdy nie będzie wolniej i mniej.

