sobota, 12 października 2013

Miłego dnia!

Kiedy byłam młodsza zatraciłam wiarę w ludzi. Wydawało mi się, że każdy tylko czeka aż podwinie mi się noga, aż się przewrócę i wybiję sobie zęby.
Nie wiem czy wynikało to z mojego negatywnego nastawienia czy z tego, że rzeczywiście trafiłam wówczas na nieodpowiednie, nieprzyjemne osoby.
Ostatnimi czasy poznaję sporo przyjemnych, najzwyczajniej w świecie- MIŁYCH osób. Z początku byłam w szoku i odbierałam to jako grę. Teraz już wiem, że ludzie bywają dobrzy. I bardzo, bardzo mnie to cieszy.