Dzisiaj spotykam się z Jolą, z Duchem Przeszłości i z Przeszłości, który przeszedł to Teraźniejszości i mam nadzieję, że Jolowe losy będą się przeplatać z moimi także w Przyszłości.
Bardzo rzadko się widzimy, oczywiście min. dlatego, że świat za**ala jak szalony ( a w nim my), ale przede wszystkim dlatego, że mieszkamy obecnie w innych krajach (ja: Polska, Jola: Anglia) no i... Jola jest Matką.
Niemniej staramy się spotykać przynajmniej raz, dwa razy do roku. I dzisiaj nastał tegoroczny "raz".
Długo czekałam na to spotkanie i naprawdę mam wobec niego spore wymagania, którym wiem, że Jola spotka w 103% :)
Nie musicie życzyć mi udanego dnia bo on już teraz jest bardzo udany (tak, wiem, jest 7, a ja nie śpię, co więcej- od godziny) a będzie tylko lepszy!
Nie wiem jak u Was, więc na wszelki wypadek: Cudowności Kochani!
Moje rysuneczki z dupeczki:
wtorek, 24 czerwca 2014
Archiwum bloga
-
►
2015
(309)
- ► października (24)


