Jestem od kilku dni (i aż do wtorku wieczór) we Wrocławiu czyli w Mieście Aniołów.
Przyjechałam tutaj przy okazji pracy, ale oczywiście łącze przyjemne z pożytecznym- spotykam się ze znajomymi, z którymi bardzo miło spędzam czas:)
Wczorajszy clubbing to było zdecydowanie to czego mi od dawna brakowało (nie wiedziałam o tym aż do wczoraj kiedy to zaczęliśmy szwendać się po imprezowniach), żałuję tylko tego, że musieliśmy dosyć wcześnie wracać- większość towarzystwa biegła dzisiaj rano do pracy:)
Poznań już za mną tęskni, ja za nim oczywiście także, ale nie narzekam, że muszę zostać tutaj jeszcze dwa dni.
Dzisiaj szykuje się przyjemny wieczór:D
niedziela, 27 lipca 2014
Archiwum bloga
-
►
2015
(309)
- ► października (24)



