Ostatnio wchodzę na jakiś wyższy/ niższy poziom mojej własnej, wewnętrznej ewolucji- zaczynam rozumieć nowe, zupełnie inne niż dotychczas, abstrakcyjne zjawiska (abstrakcyjne z mojego punktu widzenia, więc z perspektywy kogoś innego mogą to być zjawiska zupełnie nie-abstrakcyjne- wszystko zależne od punktu siedzenia).
W głowie je rozumiem, rozkładam na czynniki pierwsze, ale nie potrafiłę jeszcze o nich mówić, próbowałam- mieszłam się w zeznaniach i przegrywałam walkę z własnymi myślami.
Język nie nadąża za głową. Coś niesamowitego!
Jola, Jolunia, moja wielka miłość, przyjaciółka już od lat szczenięcych. Obecnie Matka.
Spędzamy wiele czasu razem, bo w końcu pojawiła się w Polsce. Nie mam ochoty na nic innego niżeli jeziorkowanie z nią i smażenie dupalonów na ostrym słońcu :D
Pojechałyśmy razem do Wrocławia, gdzie bawiłyśmy się naprawdę przednio w towarzystwie Piotra i Artura. Dobry Boże, dziękuję Ci za takich wspaniałych, lojalnych przyjaciół, których mam już od tak dawna!
Mogę nie mieć co jeść, mogę nie mieć się w co ubrać, ale zawsze mam się do kogo odezwać i z kim pomilczeć. Przy okazji te same osoby nie pozwolą mi chodzić głodną i nagą.
Dziękuję, brak mi słów, które są w stanie wyrazić moją wdzięczność.
Tym gorliwiej dziękuję, kiedy porównuję moich przyjaciół i moje relacje z nimi z tym co się obecnie dzieje na rynku relacji towarzyskich w społeczeństwie.
Jak dobrze nie musieć otaczać się tłumami żeby zabić swoją samotność. Nie ma nic gorszego niż samotność wśród tłumu "przyjaciół".
A przecież wyżej wymienione osoby nie są jedynymi Cudownikami w moim życiu. Nie mogę zapomnieć o Helenie, dwóch Jarkach, Filipie, Asi i oczywiście- Mamuli i Tomeczku.
To za wiele, jakim cudem ogarniam tyle Cudowności?
Zdjęcia z zabawy we Wrocławiu. Taaak, widać, że wiele dni nie spałam a zamiast tego piłam.. I w ogóle :P
Przy okazji zachęcam do obejrzenia teledysku, w którym miałam przyjemność zagrać. Znajdź mnie!:D
https://www.youtube.com/watch?v=ERlSdRJCokQ

