Jeżeli chcesz kogoś opluć, zjeść i wyrzygać, najpierw zastanów się:
-czy warto jeść coś co się wcześniej opluło?
-czy warto wyrzygiwać coś co się zjadło?
Wypad do S. to było zdecydowanie to czego potrzebowałam. Szkoda, że na tak krótko (a nie na zawsze...) Nie mam jednak prawa narzekać.
Goście powoli się rozjeżdżają... Artur wczoraj wyruszły do Nysy... Piotr dzisiaj wraca do Wrocławia, Jola z małą Chałwą już w czwartek do Anglii...
Na szczęście nie zostanę sama, jednak wiem, że niektórzy z moich Przyjaciół owszem, nie będą mieli z kim spędzać czasu i to mnie bardzo smuci i martwi.
Marzę o stworzeniu komuny, w której gnieździłabym się razem z najbliższymi mi osobami, dzielilibyśmy się wszystkimi dobrami, pomagali sobie ze wszystkim a każdą wolną od 'pracy' chwilę poświęcalibyśmy na przyjemne rzeczy- czytanie, tworzenie sztuki, zabawy z dziatwą, zwierzyną i oczywiście- wielogodzinne dyskusje przy ognisku.
OCH. I nie żartuję, to moje największe Marzenie.
poniedziałek, 21 lipca 2014
Archiwum bloga
-
►
2015
(309)
- ► października (24)

