wtorek, 1 września 2015

Budda, Budda, Budda...

Zimny poniedziałek, gorącą stanie się niedzielą.

A we mnie stres. Grupa mnie rozwaliła. Ale chyba o to chodziło. Przeżyję i obudzę się silniejsza. Za tydzień rozwali mnie mniej, za dwa tygodnie jeszcze mniej itepe.
I nie lubię tych wszystkich pytań.
Na każde ciśnie mi się jedna odpowiedź.
Ale staram się ją zamieniać na:
RÓŻNE RZECZY



Archiwum bloga