sobota, 13 września 2014

gałęziami, gałęziami.

Jak to możliwe, że jako dziecko byłam starsza niż jestem teraz?
I czemu patrząc w moją przyszłość nie ufam w to, że kiedyś to się zmieni?
Potrafię się zachowywać jak dorosłe osoby, rozmawiać jak one, pracować jak one, płacić podatki, planować listę zakupów na święta

i opiekować się dziadkiem i psem. Robię to i z boku wychodzi to zapewne całkiem kształtnie.
Ale myślami mnie tu nie ma. W myślach siedzę sobie na chmurce i majtam stopami.