poniedziałek, 29 września 2014

m_i_t

Kiedy byłam dzieckiem, wiele zachowań moich rodziców doprowadzało mnie do szewskiej pasji. Wielu z nich nie potrafiłam i nie chciałam zrozumieć, miałam je za złe rodzicom, potępiałam ich za nie i wstydziłam się tego, że moi rodzice robią, zachowują się tak a nie inaczej. 

Czasami nawet pogardzałam nimi za niektóre rzeczy.

Coraz więcej z tych zachowań wkrada się w moje życie i ja sama zaczynam je adaptować do mojego środowiska. Nie kopiuję ich, nie naśladuję, to dzieje się naturalnie.
Zdaję sobie z nich sprawę, widzę je, to nie tak, że jestem ślepa i nie wiem, że czynie podobnie. Bo wiem co robię. Ale sobą już nie gardzę. I to nie dlatego, że dla siebie mam więcej wyrozumiałości, tylko dlatego, że zrozumiałam pewne rzeczy. 

Teraz właściwie jestem dumna z moich rodziców, że robili tak a nie inaczej. Jestem dumna z siebie, że potrafię tak jak oni.
Mimo, że większość osób mną pogardza za to co robię i jak się zachowuję. Podobnie jak ja kiedy miałam cztery lata pogardzałam mamą i tatą. Tylko, że ja miałam kilka lat, a ci co pogardzają mną aktualnie są w moim wieku +/-. To jest główna, zasadnicza różnica między nami. Tutaj możemy zacząć rozmowę i od razu ją skończyć.

Oh, mamo, tato, jesteście wspaniali. Teraz tyle o Was wiem i czuję, że będę wiedziała tylko więcej. Jednym z największych marzeń mojego życia jest spędzenie z Wami kilku dni, w Waszych naturalnych środowiskach, kiedy byliście w moim wieku. Ciekawe czy byśmy się polubili? Jestem przekonana, że bylibyśmy oddanymi przyjaciółmi albo zatwardziałymi wrogami. 
To jedno z tych marzeń, które nigdy nie będzie mogło być spełnione. Mogę nawiązywać tylko dialog z Waszą przeszłością czytując książki, które Wy czytaliście mając tyle lat co ja, odwiedzając miejsca, które były Wam bliskie, słuchając Waszej muzyki. Ale ten dialog prowadzę z Wami widzianymi moimi oczami, to niewystarczająco dużo, chce więcej. mama i tata, mit :D Mitologia Rodziców.