czwartek, 25 grudnia 2014

Nie prosiłam o to.
To nie jest poza, stylówa czy część kreacji.
To  przekleństwo nad którym nie panuję.
Czasami nawet robię coś za co wolałabym później nie być rozliczana, bo w tym później już bym tak nie postąpiła i doprawdy nie wiem czemu wcześniej zrobiłam tak a nie inaczej.
Zupełnie jakbym to nie ja to zrobiła.
Jedyny pozytyw w tym wszystkim jest taki, że mam dużo wyrozumiałości kiedy ktoś inny popełni jakieś głupstwo. Bo wiem, że ludzie robią różne rzeczy. I że każdy mógłby zrobić wszystko.
Chciałabym żeby tych myśli było mniej.
Żeby wszystkiego było mniej. Żeby było mniej intensywnie. Wolniej. Bo nie panuję nad tym, po prostu jest tego za dużo jak dla mnie. To co jest we mnie mnie przerosło. Nie ogarniam tego, jestem za słaba, za głupia. Ale nie chcę być mądrzejsza i silniejsza. Chcę żeby było tego mniej a wtedy będzie wszystko dobrze.

Archiwum bloga