niedziela, 26 maja 2013

Bliżej 30stki niż 20stki ! ha!

Cały weekend przeleżałam w łóżku jęcząc i sama nie wiedząc czego chcąc :)
A to wszystko dlatego, że w piątek odbyła się impreza urodzinowa mojego Chłopca. Było bardzo przyjemnie, goście jak zwykle dopisali i nikt nie miał prawa narzekać. Jedyne o co nie zadbałam- to chipsy, było ich za mało, ale byłam pewna, że to ciastka będą cieszyły się większą popularnością (sporo zostało do dzisiaj, zapraszam !;p) Mam nadzieję, że po imprezie nadal żyjemy z sąsiadami w stosunkowo dobrych relacjach (zawsze witamy się na korytarzu a nawet bywa, że się do siebie uśmiechniemy, a rzadko takie relacje z sąsiadami się miewa;p)
Od jutra muszę wziąć dupę w traki i coś ze sobą zrobić, bo dwa dni nie wychodzenia z domu to nie jest norma. To niesamowity luksus za który w końcu trzeba będzie zapłacić. A ja zamierzam rozpocząć spłatę już jutro, wstając o 6 rano i gnając na plaże, o !

Zdjęcia z przed około roku, ja jeszcze w długich włosach i w turkusowym ombre (za którym czasem tęsknie), ale za dodatkowymi pięcioma kilogramami nie, więc dzisiaj kocham siebie mocniej :D