czwartek, 5 lutego 2015

Niemal dwutygodniowy wyjazd w końcu się zakończył. Jestem w Poznaniu, ale nie mogę napisać, że jestem u siebie. Czy jest gdzieś 'u mnie'? Nigdzie nie mam spokoju, swojego konta. wszędzie ktoś się pałęta. Nie daję już tak rady. Lubię lub kocham tych ludzi, ale ja chcę pobyć zwyczajnie, sama. Ale sama sama. Nie na dzień, nie na dwa. Myślę o miesiącu, dwóch. Chcę zapaść w sen zimowy.

Tylko kurwa, nie wiem jak to zorganizować. Znowu wzywa mnie i Warszawa i inne badziewia tego świata. A ja chcę usnąć.

https://www.youtube.com/watch?v=mzk1IUsF1R0

Archiwum bloga