wtorek, 11 czerwca 2013

Kuj kuj, póki żelazo gorące !

Jutro mam ciężki egzamin. Żałuję, że nie zaczęłam uczyć się na niego tydzień temu, tak jak wszyscy- normalni ludzie. Z miłą chęcią kupiłabym sobie chociaż jeden dzień więcej na przygotowanie. Będę mocno lała wodę. Umiem jakieś podstawy, resztę muszę wymyślić lub niewiedzę zakryć uśmiechem. Zawsze, ale to zawsze zachowuję się tak samo. Mam masę czasu, ale postanawiam przeznaczyć go na słodkie nic nie robienie. A jak dochodzi co do czego- pluję sobie w twarz i pogardzam sobą.
Robię sobie przerwę na przewietrzenie głowy ( i jej zawartości) plus na lumpeks. Może humor mi się poprawi chociaż trochę.