Jutro mam ciężki egzamin. Żałuję, że nie zaczęłam uczyć się na niego tydzień temu, tak jak wszyscy- normalni ludzie. Z miłą chęcią kupiłabym sobie chociaż jeden dzień więcej na przygotowanie. Będę mocno lała wodę. Umiem jakieś podstawy, resztę muszę wymyślić lub niewiedzę zakryć uśmiechem. Zawsze, ale to zawsze zachowuję się tak samo. Mam masę czasu, ale postanawiam przeznaczyć go na słodkie nic nie robienie. A jak dochodzi co do czego- pluję sobie w twarz i pogardzam sobą.
Robię sobie przerwę na przewietrzenie głowy ( i jej zawartości) plus na lumpeks. Może humor mi się poprawi chociaż trochę.
Archiwum bloga
-
►
2015
(309)
- ► października (24)
-
►
2014
(111)
- ► października (18)
-
▼
2013
(88)
- ► października (16)
-
▼
czerwca
(20)
- Szlafrokowo kolorowo
- weekEND
- Serialowo
- Moje Serce jest pełne Miłości
- Bańka Deszczu
- Burzliwie za oknem
- Rozważania Starej Żaby
- Na plaże wojaże !
- Rower morski!
- Poślubiona dizubkowi ;D
- Weekendowo leniowo
- Zapach brzoswkiń
- Kuj kuj, póki żelazo gorące !
- Dietetyczna pizza
- Nieporozumienie dobre na wszystko
- Jakoś to idzie.
- Ziemia to Regał.
- Jestem tym kim chcesz bym była
- Ombre i problemy egzystencjalne.
- Dzień dziecka
