Muszę się pochwalić- egzamin, na który za mało się uczyłam i nie przygotowałam tak jak powinnam, zaliczyłam- na 5 :) Z blisko 50ciu pytań wylosowałam 3- dokładnie te, co chciałam. Nie zdziwiło mnie to zbytnio, na licencjacie było identycznie:) Cóż, jestem Dzieckiem Szczęścia. Ale nawet takiemu Dziecku szczęście czasem nie dopisze. I wtedy boli podwójnie. Bo jeżeli jesteśmy już na dnie- niżej nie da się upaść, a upadek z wysoka może połamać Skrzydła.
Wszystko zależy od punktu widzenia i siedzenia. Nie będę się nad tym zbytnio rozwodzić. Zobrazuję Wam to.
Pokazuję zdjęcie naszego okna:
Tak, przykre, parterowe kraty.
Wystarczy jednak wsadzić między nie rękę i co mamy?:
Tak, wiem, nadal nie jest idealnie, ale wyobraźcie sobie co się dzieje na 10tym piętrze, które- jest dla mnie niedostępne.
Życie to sztuka odpowiedniego patrzenia na dane sprawy. Zawsze możemy sobie wmówić, że jest źle. Ale zawsze też możemy stwierdzić, że jest dobrze.
U mnie jest. Ja nie widzę krat.
czwartek, 13 czerwca 2013
Archiwum bloga
-
►
2015
(309)
- ► października (24)
-
►
2014
(111)
- ► października (18)
-
▼
2013
(88)
- ► października (16)
-
▼
czerwca
(20)
- Szlafrokowo kolorowo
- weekEND
- Serialowo
- Moje Serce jest pełne Miłości
- Bańka Deszczu
- Burzliwie za oknem
- Rozważania Starej Żaby
- Na plaże wojaże !
- Rower morski!
- Poślubiona dizubkowi ;D
- Weekendowo leniowo
- Zapach brzoswkiń
- Kuj kuj, póki żelazo gorące !
- Dietetyczna pizza
- Nieporozumienie dobre na wszystko
- Jakoś to idzie.
- Ziemia to Regał.
- Jestem tym kim chcesz bym była
- Ombre i problemy egzystencjalne.
- Dzień dziecka

