Zaraz zabieram psa pod pachę (w przenośni;p) i ruszamy na podbój parku.
Miałam w bieganiu kilkudniową przerwę, ponieważ odezwało się moje chore kolano. Od blisko pięciu lat jest mocno uszkodzone (mam pękniętą łękotkę i gangliona umiejscowionego pod nerwem strzałkowym, który jak napiera na nerw- ten roznosi ból bez litości po całej nodze, od kostki aż po miednicę) i owe trefne kolanisko nie przepada za wysiłkiem fizycznym.
A muszę przyznać, że byłam dla niego brutalna. Muszę zwolnić tempo biegu i nie biegać codziennie. Nie przychodzi mi to łatwo, ale zdrowie jest najważniejsze. Tak, jest ważniejsze od pięknego, okrągłego tyłka i wiotkich, szczudłowatych nóg. Ciężko mi się do tego przyznać, ale wolę jednak być zdrowa :)
Weekend przepracowałam i przebalowałam, ciężka kombinacja, męcząca ale dająca poczucie satysfakcji. Z jednej strony zarabiam a z drugiej świetnie się bawię!
Znowu mam ochotę na zdjęcia. W środę pokażę trochę cycka i tyłka, odwaga i głupota. Hell yeah !
Tymczasem, kamerkowo:
Kobieta Jeleń:
Moje mięśnie widać nawet jak siedzę, jaram się ;D jeszcze sto lat ciężkiej pracy i osiągnę swój wymarzony cel:
Nie każdemu do twarzy z anoreksją, nie taką Beyonce kochamy :
niedziela, 16 czerwca 2013
Archiwum bloga
-
►
2015
(309)
- ► października (24)
-
►
2014
(111)
- ► października (18)
-
▼
2013
(88)
- ► października (16)
-
▼
czerwca
(20)
- Szlafrokowo kolorowo
- weekEND
- Serialowo
- Moje Serce jest pełne Miłości
- Bańka Deszczu
- Burzliwie za oknem
- Rozważania Starej Żaby
- Na plaże wojaże !
- Rower morski!
- Poślubiona dizubkowi ;D
- Weekendowo leniowo
- Zapach brzoswkiń
- Kuj kuj, póki żelazo gorące !
- Dietetyczna pizza
- Nieporozumienie dobre na wszystko
- Jakoś to idzie.
- Ziemia to Regał.
- Jestem tym kim chcesz bym była
- Ombre i problemy egzystencjalne.
- Dzień dziecka



