czwartek, 12 marca 2015

Cóż, muszę pogodzić się z tym, że mam 100% borderline, jestem dorosłym dzieckiem alkoholika, mam zalążki schizofrenii i jestem narkomanką.
Pogodzić i zastanowić: co dalej?

No bo co dalej...

Gdybym miała stworzyć avatara mojej osoby, dodać mu cechy mojej osobowości czy tam charakteru, musiałabym pogodzić się z tym, że aby był to dobrze odzwierciedlający mnie avatar, musiałabym mu dodać:

- Potrzebę opiekowania się słabszymi, stąd min. miłość do zwierząt. muszę mieć kogoś kto jest słabszy ode mnie, czyli w moim pojmowaniu świata-  gorszy,  żeby nim nadzorować, inaczej sama się gubię. -uwielbiam pełnić role kierownicze
-popadam ze skrajności w skrajność. wszystko robię na 100%, bawię się, pracuję, aż padam wykończona
- nie umiem funkcjonować w bylejakości.
- Dalej: Wybaczanie, WSZYSTKIEGO
- Brak  obrazy, osoby, które się obrażają natychmiast tracą w moich oczach. uważam je za głupie. są gorszym sortem człowieka
-dzielę ludzi na rasy jak u psów. wszystkich szanuję, każdemu pomogę, życzę im szczęścia, ale z dala ode mnie
-kocham myśleć
- dodaję także: Wiedzę, że każdy popełnia błędy- jestem na to wiecznie przygotowana
- Brak morali, ideałów
- Wieczne poszukiwanie Boga, ogromna potrzeba znalezienia Go
- Zrozumienie dla WSZYSTKIEGO (gwałty, kradzieże, morderstwa, pedofilia, zoofilia, wszystko jest dla mnie ok...)
- niesamowita umiejętność kłamania- już od dziecka kłamałam jak z nut żeby ratować sytuację
- umiejętność logicznego myślenia- żeby np. właśnie wykaraskać się z sytuacji
-wieczne powracanie do przeszłości, rozkładanie na czynniki pierwsze sytuacji
- brak umiejętności poznawania nowych ludzi i zaproszenia ich na stałe do mojego życia
- przyciąganie świrów- bo ich rozumiem i oni to czują
-przekonanie, że każdy zadaje się ze mną PO COŚ. głownie żebym dostarczyła mu, jej rozrywki. wiec to robię, z nudów, a niech ma.
- Wyczuwanie na poziomie biologicznym z jaką osobą mam do czynienia- słabą, silną, odważną, kłamliwą, etc.- trochę to przerażające
- Emocjonalne wypalenie- min. przez to, że wszystko analizuje za bardzo, więc dochodzę do konkretnych wniosków, bardzo logicznych, które jednak obdzierają z emocji
-kiedy pojawiają się u mnie emocje, zabijam je. nie radzę sobie z nimi. są dla mnie wyznacznikiem słabości. usuwam z życia osoby, które je we mnie wzbudzają
- Tworzenie scenariuszy- na każdą sytuację mam sto wyjść
- Ufanie tylko sobie, branie odpowiedzialności za wszystkich i za wszystko na siebie
-fantazjowanie o samobójstwie dla dobra świata- od dziecka o tym myślę
- Ciągle myślę, nawet śpiąc, jestem wiecznie zmęczona, wiecznie w stanie rozdrażnienia, wyczekiwania
-Winy wszystkich biorę na siebie. Wolę żeby mi się stała krzywda niż komukolwiek innemu
-Lubię nieciekawe sytuacje, prowokuje je, wiem, że z każdą sobie poradzę, i będzie to kolejne doświadczenie
- Brak pokory, o którą jednak proszę
- Cały czas spodziewam się czegoś złego
- Nie wierzę w dobre intencje, ale mi to nie przeszkadza, uważam, że to normalne i z góry wybaczam
- Nie szanuję ludzi, którzy nie mają problemów, są dla mnie mniej ludźmi
- Pieniądze nie mają dla mnie znaczenia, zarabiam je a później nie wiem gdzie je chowam, ale zarabiam je żeby uspokoić otoczenie
- jestem zawieszona zbyt mocno w swoim świecie
- chcę udowodnić innym, głównie rodzinie, że jestem funkcyjna
- mam skłonności do nałogów: papierosy, alkohol, narkotyki, kawa, zarabianie pieniędzy, rysowanie, malowanie, przyjaciele, sex
- sex nie ma dla mnie wartości, długo miałam problem z moją seksualnością, dziwi mnie, że ludzie aż tak go lubią, w sexie interesuje mnie głównie gwałt i eksplorowanie czyjejś głowy, dopiero ostatnio nauczyłam się, że sex może być przyjemny
-uważam, że nie zasługuję na miłość, jestem zbyt dużym obarczeniem i nie mam prawa świadomie komuś niszczyć mną życia
- nigdy nic nie obiecuję i nie życzę sobie obietnic
- daję sobie zielone światło na odpierdolenie czegokolwiek, ale innym także
- gardzę ludźmi, którzy żebrzą o moje uczucia
- nie lubię być dotykana
- energia
-kompulsywnie się obżeram a później rzygam
-nie boję się niczego, nawet śmierci bliskich osób
- czuję się bardziej zwierzęciem niż człowiekiem
- lubię się bić
- lubię walczyć ze swoją naturą
- lubię kiedy moja natura ze mną wygrywa
- nigdy niczego nie żałuję
- nie przepraszam i nie życzę sobie przeprosin
- nie rozumiem kiedy ktoś ma do mnie jakieś pretensje, ja wszystko wybaczam, więc nie pojmuje kiedy ktoś na mnie psioczy. ale czuję wtedy, że tej osobie na mnie zależy i mnie to bawi
- zależy mi na szczerości, paradoksalnie, im bardziej jestem szczera, tym częściej jestem oskarżana o pastiż
- moje życie nie ma dla mnie większej wartości, żyję żeby kimś się opiekować
-najwiekszą wartość ma dla mnie logiczne myślenie, szacunek i energia

dużo tego.
ale
chcę zdobyć morale i ideały
chcę czasami być na kogoś zła
chcę żeby ktoś mnie pokonał
chcę nabrać pokory
pragnę emocji
mam dość uzależnień
chcę nabrać szacunku do siebie, do swojego życia
chcę współdzielić z kims odpowiedzialność za cokolwiek, nie chcę brać wszystkiego na siebie
pragnę partnerstwa
chcę żeby ktoś mi w czymś pomógł
nie chcę mieć 100scenariuszy na każdą okoliczność
pragnę normalności
chcę się uspokoić

Archiwum bloga