Muszę wrócić tam, gdzie było mi dobrze.
Ale ja już nie pamiętam tego miejsca.
Dokładnie znam historie mojego upadku. Każdy etap. Widzę to. Krok po kroku, wiem w jakim miejscu, przy kim, przy jakiej okoliczności co się działo. Potrafię to odtworzyć.
To nie trwa od wczoraj. To trwa długo dłużej niż na początku myślałam.
Wiem też, że było już gorzej, ale wtedy nie zdawałam sobie z tego sprawy. Teraz już wiem co się dzieje, i mimo, że jestem w lepszym stanie- psychicznie cierpię dużo bardziej.
Nie wiem już co lepsze.
Wykończyłam swoje ciało. Spacer z psem jest dla mnie wyzwaniem, kąpiel jest dla mnie wyzwaniem, pomalowanie paznokci, wyskubanie brwi, zrobienie i powieszenie prania, wypicie kawy- to wszystko to cholerne wyzwania. Wejście na czwarte piętro po spacerze z Buką- nie wspominam.
ale robię to wszystko. Muszę. Muszę wrócić do stanu, kiedy to były rzeczy, które robiłam w międzyczasie naprawdę poważnych obowiązków i nawet tego nie zauważałam.
Teraz obowiązkiem jest dla mnie umycie zębów.
Czasami nie mam siły pójść się wysikać i leżę na łóżku przez trzy godziny.
he, nie zdziwię się, jak nadejdzie dzień kiedy się zsikam w majtki, po prostu. wielkie mi rzeczy. ph.
To wszystko zapewne brzmi niepokojąco, ale mnie cieszy. W końcu to się stało. Byłam wcześniej przerażająco nieśmiertelna, a póki nie mogłam umrzeć- bawiłam się i bawiłam. Tak mijały dni, tygodnie, miesiące. Właściwie to modliłam się o upadek, żeby w końcu przestać. I oto, jest. Dziękuję. Bo ja nie mam sił się bawić. Dzięki temu przeżyję, wiem to. Nie mam sił nie płakać. Nie mam sił palić papierosów, pić kawy, i kurwa, co najbardziej swego czasu by mnie zawstydzało, a teraz wcale tak nie jest- marzę o tym, żeby Ktoś mnie przytulił. Na samą myśl chce mi się płakać. Bardzo tego potrzebuję. Przestałam być nieśmiertelna. Już nigdy nie chcę być zbyt silna, zbyt pewna, zbyt samowystarczalna.
ja już nie chcę wstydzić się łez.
cieszę się, że one znowu we mnie są.
i przepraszam Was za to, bo wiem, że nie jesteście do tego przyzwyczajeni.
apropo sikania- tak jak napisałam wcześniej: nie mam siły iść. ehh
Archiwum bloga
-
▼
2015
(309)
- ► października (24)
-
▼
marca
(25)
- A jutro SELENE ! SELENE ROBINSON <3
- Matko Bosko, Częstochowsko, jutro kwiecień. Jak ży...
- ;d
- Powiem tak. Mając 27lat i upijając się o 11stej pr...
- ihihihihi. tyle w temacie jest dobrze. nie powiem ...
- PoSylwestrze
- o
- Bawimy się w dorosłość. Lepiej, Lepiej :) Niedługo...
- https://www.youtube.com/watch?v=aWFtbV4HBBo To c...
- https://www.youtube.com/watch?v=La9p1VQksjo jeste...
- uoa
- Zacmienie, hej.
- m
- g
- SARBIA, bezSENsu, sierpien 2014
- Ostatnie Chwile :)
- s
- Nie wiem jak to jest z innymi ludźmi, ale wśród mo...
- Cóż, muszę pogodzić się z tym, że mam 100% borderl...
- Kryją się w naszych cieniach Taplają się w naszym ...
- Muszę wrócić tam, gdzie było mi dobrze. Ale ja już...
- Bardzo cieszy mnie to, że wszyscy jesteśmy schemat...
- Lubię Wiosnę. wszystko rodzi się do życia. w tym j...
- Nie przepadam za wierszami. Szczególnie, jeżeli ni...
- Świat to sieciówka. Jeden wielki haendem. mieszan...
-
►
2014
(111)
- ► października (18)