piątek, 20 marca 2015

Zacmienie, hej.

Ja wiem, że niedługo będę dorosła. Czuję to. I wcale mnie to ani nie stresuje, ani nie ziębi, właściwie, to na swój sposób bawi i cieszy. Nie wiem kiedy to się stanie. Czy za miesiąc, czy za rok, czy za dwadzieścia lat a może i nigdy. Może stać się to także jutro, za tydzień i za siedemnaście miesięcy. Nie wiem, ale wiem, że się zdarzy. Jestem spokojna. czekam z i w cierpliwości, z godnością i dumą. Chociaż nie, nie czekam, jestem sobie. 
Będę dorosłą kobietą, która będzie kimś zupełnie innym niż ja teraz, ale na doświadczeniach obecnej mnie wyrosłą i z nimi wkraczającą w nowy, nieznany mi dotąd świat. Bo on będzie zupełnie nowy. Będę musiała nauczyć się go na nowo. To będzie moje kolejne życie. Które zapewne będzie etapem do kolejnego, nowego życia.
Cieszę się.
Jest miło i wygodnie.
Ciepło i ładnie pachnie.

Zaćmienie Słońca poszło.

A tymczasem, borem lasem, Wrocław mnie wzywa.
Przybywam.






Archiwum bloga