środa, 18 marca 2015

g

..........................
w gggggggggóóóóóóóóóóóóóóóóóórrrrrrrrrrrrrrrrrrrrręęęęęęęęęęęęęęęęę.......

W DÓŁ!
...

Tak to mniej więcej się prezentuje, jeżeli chodzi o główne aspekty mojego życia. Czyli takie jakie to interesują ciotki na zjazdach rodzinnych (u mnie ich już nie ma, ale wiem z czym to się je)
Jedyne co dobre to to, że niezaprzeczalnie mam dużą potrzebę tworzenia i rzeczywiście to robię, daję ujścia moim artystyczno-kalekim wyczynom. Jestem z siebie na tym polu w miarę zadowolona.

Za oknem Wiosna.

pro
KREACJA



Jakiś bardzo odległy sylwester, w moim domu. Przypuszczam, że 2008-2009


Nasze wakacje. Jak zwykle Poznań, Rusałka. Jakoś 2009


Trele morele, projekt studentki ASP. jakoś 2010


Nie mam pojęcia który rok. Niewykluczone, że 2007-2008



Archiwum bloga