czwartek, 6 sierpnia 2015

Za dużo.
Tyle słowem podsumowania.
A jeszcze słowem rozciągnięcia:
Przepraszam. Za to, że musieliście mnie taką znosić ostatnio. Niekrótko.
Ale to już się nie powtórzy. Jestem znowu Meluzeną a nie Pustoraczką.

'Praca, szkoła, śmierć, zaraz wpadnę w szał'- a ja nie.
właśnie wcale nie zamierzam.

Piątek, życia początek.

Archiwum bloga