środa, 15 lipca 2015

Chyba, wracam już.
Płaczę i nagle się śmieję.

A ja odcinam kupony.
W moim życiu nie ma miejsca dla wielu z Was. Niektórych zabieram ze sobą w nowe, nieznane rejony. Ale większość ma zakaz wstępu. Gdzie? Gdzieś tam.

Po prostu nie potrzebuję większości z Was. Jesteście solą w moim oku.
I kurwa, to, że macie mój numer telefonu nie daje Wam prawa do wypisywania i wydzwaniania do mnie.
Szczególnie proszę mnie przestać maltretować smsami. Mam dość. Mam dość.


Archiwum bloga