https://www.youtube.com/watch?v=Q-03ePM1GM8
Lubię mieć terminy, to wspaniałe ramy, okresy "od" "do" które zmuszają nas do logicznego zachowania, do działania, to rzetelności, nadają życiu sens- jest na co czekać, a jak wiadomo- życie polega na czekaniu. na czekaniu na cokolwiek.
Pamiętam czasy, kiedy moje życie było odmierzane zakupem kolejnego tomiku ulubionej mangi czy czasopisma poświęconego Japonii. i co, to były piękne czasy.
Każde czasy, które przeżyłam były piękne, bo dzięki temu jestem tym kim jestem teraz. i choć teraz nie jest łatwo, właściwie jest trudno, to wiem, że niedługo będę naprawdę kimś wyjątkowym. zasłużę sobie na to. i to bardzo. i to nie będzie prezent od niewiadomo kogo. to będzie mój prezent dla mnie. Bardzo się cieszę na samą myśl tej nowej mnie, która już we mnie dorasta. Czekam na siebie.
Ale spokojnie, bez gwałtownych ruchów! Jeszcze chwilę mi zajdzie dojście do siebie. Ale powitam nową siebie z wysoko uniesioną głową i wielkim uśmiechem na twarzy. Będę oddawać jej życie z obecnych własnych rąk, żegnając tym samym tę siebie, którą jestem- bez żalu, bez nienawiści, że oto odchodzę a w szacunku i wielkiej radości. Bo wtedy tej mnie już nie będzie. Będę tylko wspomnieniem, cieniem, fotografią. Ale to nic. Mój czas się kończy. Pożyłam sobie, czas oddać siebie w ręcę kogoś lepszego. Dokonam aktu eutanazji sama na sobie, a potem sama wskrzeszę w sobie nowe życie. I kto mi powie, że ludzie nie są Boscy?
Teraz nie trzeba czekać praktycznie na zakup czegokolwiek, bo wszystko i to w ilości zatrważającej jest wszędzie. do kupienia. na od ręki i bez kolejki. nie podoba mi się do końca, ale na szczęście Bóg dał mi na tyle rozumu, że już od kilku lat rzeczy- nie mają dla mnie żadnej, żadnej wartości. A zanim to 'od kilku lat' nastąpiło to też nie miały dla mnie żadnej wartości, ale po prostu nie zdawałam sobie z tego w ogóle sprawy, bo nie moim pieniądzem wówczas zwykłam za nie płacić. A teraz, mimo, że dobrze znam wartość pieniądza i przeliczam go na wysiłek i CZAS jaki muszę poświęcić żeby go zdobyć- nic się nie zmieniło na polu rzeczowym. Tak to ujmę.
Jestem wolna od tych rzeczowych spraw. coś ci się podoba? bierz. jeżeli ma ci dać radość, dla mnie tym lepiej. mniej rzeczy będę miała na głowie kiedy nagle nastąpi atak zombie czy inny kataklizm. często o tym rozmyślam. albo pożar. co wtedy się ratuje? mi na myśl przychodzi tylko Buka. a założę się, że ludzie uzależnieni od rzeczy chwytają laptopa, ulubioną torebkę, próbują wynosić kredens albo zakurzony dywan we floral i tygrysa. i wtedy płoną. spalają się przez te rzeczy. uzależnienie od rzeczy prowadzi do śmierci.
Teraz czeka się głównie na spóźnione wypłaty
na telefony w sprawie zleceń
i ogólnie
na kontakt
ten ludzki
czekaj, czekaj, może się doczekasz
a jak się przeczekasz odpowiednio długo, to okaże się, że już od jakiegoś czasu wcale nie czekasz i możesz się wtedy zdziwić. miło.
bo to co przeczekane jest już nieważne, co najwyżej można się do tego uśmiechnąć serdecznie i pomachać przez szybę pędzącego bmv, w którym właśnie się siedzi. A to bmv i tak nie ma żadnej wartości, bo jest tylko rzeczą.
O!
Teraz nie trzeba czekać praktycznie na zakup czegokolwiek, bo wszystko i to w ilości zatrważającej jest wszędzie. do kupienia. na od ręki i bez kolejki. nie podoba mi się do końca, ale na szczęście Bóg dał mi na tyle rozumu, że już od kilku lat rzeczy- nie mają dla mnie żadnej, żadnej wartości. A zanim to 'od kilku lat' nastąpiło to też nie miały dla mnie żadnej wartości, ale po prostu nie zdawałam sobie z tego w ogóle sprawy, bo nie moim pieniądzem wówczas zwykłam za nie płacić. A teraz, mimo, że dobrze znam wartość pieniądza i przeliczam go na wysiłek i CZAS jaki muszę poświęcić żeby go zdobyć- nic się nie zmieniło na polu rzeczowym. Tak to ujmę.
Jestem wolna od tych rzeczowych spraw. coś ci się podoba? bierz. jeżeli ma ci dać radość, dla mnie tym lepiej. mniej rzeczy będę miała na głowie kiedy nagle nastąpi atak zombie czy inny kataklizm. często o tym rozmyślam. albo pożar. co wtedy się ratuje? mi na myśl przychodzi tylko Buka. a założę się, że ludzie uzależnieni od rzeczy chwytają laptopa, ulubioną torebkę, próbują wynosić kredens albo zakurzony dywan we floral i tygrysa. i wtedy płoną. spalają się przez te rzeczy. uzależnienie od rzeczy prowadzi do śmierci.
Teraz czeka się głównie na spóźnione wypłaty
na telefony w sprawie zleceń
i ogólnie
na kontakt
ten ludzki
czekaj, czekaj, może się doczekasz
a jak się przeczekasz odpowiednio długo, to okaże się, że już od jakiegoś czasu wcale nie czekasz i możesz się wtedy zdziwić. miło.
bo to co przeczekane jest już nieważne, co najwyżej można się do tego uśmiechnąć serdecznie i pomachać przez szybę pędzącego bmv, w którym właśnie się siedzi. A to bmv i tak nie ma żadnej wartości, bo jest tylko rzeczą.
O!



