Mam wspaniałych Przyjaciół.Którym napiszę dzisiaj chyba jakąś Odę.
Owszem,było tak, że długo nie pomagali mi z ich perspektywy w niczym (z mojej, już samo to, że ze mną wytrzymywali i to całe, długie lata, bywało, że nie dni a dosłownie miesiące wspólnego przebywania pod rząd bez rozłąki- było niesamoiwtym wyczynem, bo gdyby nie to, że ja niby muszę ze sobą wytrzymywać- to nie wiem czy bym wytrzymała), ale teraz, nasze relacje trochę się pozmieniały. Teraz to ja potrzebowałam i chyba jeszcze chwilę pozebuję ich bardziej niż oni mnie. I nie zawodzą, a chyba wszscy się tego baliśmy.
Okazało się, że chcą i potrafią mi pomóc. Że każde z nich wie jak ze mną rozmawiwać i to w ich języku,nie musząc go sztucznie zmieniać pode mnie. Że wiedzą jakie ruchy wykonać by było mi lepiej. I każde z nich w inny sposób podchodzi do tematu a każego z nich potrzebuję rozpaczliwie.
I wszyscy się baliśmy tego dnia, który było wiadomo- KIEDYŚ nadejdzie, dnia- kiedy ja pęknę a oni będą jakoby musieli się zmobilizować dla mnie.
Czy dadzą radę? i co najważniejsze: czy ja im pozwolę sobie pomoć? Nawet w dniach kiedy było ze mną najlepiej, wisiało nade mną widmo tego ich oczekiwania i strachu, że się nie spełnią i nie wypełnią swojej przyacielckiej roli.Zdarzało się, że orgnizowałam dla nich małe podpuchy, żeby się trochę porealizowali i mieli mniejsze wyrzuty sumienia względem mnie. Bo czułam, że nie wierzą mi, że sama ich obecność w moim życiu to niebywałe dary. Od nich dla mnie. Ale też ode mnie dla mnie,bo w końcu ja musiałam się jednak godzić na tę ich bliskość, a jak wiemy, kontakty międzyludzkie sporo mnie kosztują.
I o to drugie się właśnie głównie rozchodziło. O moją zgodę, o moje uzewnętrznienie.
A bądźmy szczerzy- ostatnio trochę się w naszych wszystkich życiach podziało. Dostaliśmy przyspieszony kurs dorastania. Lecieliśmy na łeb na szyję, wszyscy, raz razem raz każde z osobna, często sami kopaliśmy i to pod sobą i pod resztą ferajny nie dołki a kratery. Popychaliśmy się do zła,przewracaliśmy się sami o siebie, ale w jednakim czasie też, postanowliśmy zawalczyć. I chociaż na początku paranoje, które sami wywołaliśmy i zaprosiliśmy do naszych żyć, kazały nam wierzyć, że sami się oszukujemy i że nic się nie zmienia, teraz już wiemy, mamy dowody na to, że nie kłamaliśmy, że szczerze walczyliśmy i że wygrywamy. Nie wiem czy tę walkę ogólnie ostatecznie da się wygrać, bo mam wątplwiości czy wżyciu cokolwiek jest wieczne i trwałe, ale da się z tym walczyć nieustannie i już sama ta walka, trzymanie ręki napulsie i szeroko otwarte oczy,są powodem do najwyższej dumy i do zbierania pochwał.
Dziękuję za to, żejesteście. Bo doprawdy, bez Was byłoby źle.
Dziękuję, że potraficie ze mną rozmawiać. Że nie jesteście głupi jak reszta świata.Że myślicie.
Wasza emptia, zdolność wejścia w skórę drugiej osoby jest zatrważająca.
I dziękuję za to, że traktujecie mnie jak żywą istotę, a nie tak jak większość- zabawna, pojebaną stworzycę, która najlepiej jak umrze na oczach tłumów.
Rodzinę się wybiera.
Archiwum bloga
-
▼
2015
(309)
- ► października (24)
-
▼
lipca
(32)
- Ewo, Ewo Ty lebiego, Czemu wszystko zostawiasz na ...
- https://www.youtube.com/watch?v=jmtB7AkACbg nie t...
- dobrze jest poznać, porozmawiać z osobą, która prz...
- Nie pierwszy raz wstaję o 5tej, Następnie zmuszam ...
- https://www.youtube.com/watch?v=c5m24ao0U9o najwa...
- Człowiek płaci za błędy, za swoje, za innych, na w...
- Ten weekend dobrze mi zrobił, bo jak zawsze, towar...
- Mam wspaniałych Przyjaciół.Którym napiszę dzisiaj ...
- chujtamchujtamchujtam. dziecko będzie żyło. żył...
- Nocna burza była wspaniała. Obudziłam się punkt tr...
- https://www.youtube.com/watch?v=Q-03ePM1GM8Lubię m...
- dzisiaj mamy środę, a środa jest dobrym dniem żeby...
- Przejrzałam pobieżnie mojego bloga, i nie znając m...
- Dobry Boże, Jak mi jest przeraźliwie, przeraźliwie...
- Ja naprawdę nie wiem kiedy to się stało. Że magicz...
- wolna chata. tydzień. minimum. i co i co i co i co...
- https://www.youtube.com/watch?v=J7RstGW-JOc Jedno...
- Z fajnymi rzeczami jest tak jak z książkami. Chłon...
- https://www.youtube.com/watch?v=jmtB7AkACbg pracy...
- czasami wydarzy się coś, że musi być już koniec. ż...
- Wczorajszy dzień był dobry z wielu przyczyn, ale g...
- Co za smutek mnie rozpiera oh, zaraz z tego smutk...
- Zaraz się zrzygam i będzie po problemie, a co. Rzy...
- Chyba, wracam już. Płaczę i nagle się śmieję. A j...
- https://www.youtube.com/watch?v=1c2dgFAzcUw oh ni...
- cudowianka z poranka!
- Wszyscy mamy swoje demony. A kto ich nie ma, to je...
- przewrócę się i wtedy rozwalę sobie głowę o chodni...
- Czasami jest tak, że cały świat znajduje się w zas...
- https://www.youtube.com/watch?v=VPYKUMtGHbg czasa...
- No dobrze, w ostatniej notce mi się pogmatwało!: n...
- Można śmiało powiedzieć, że mam za sobą tydzień...
-
►
2014
(111)
- ► października (18)