środa, 22 lipca 2015

dzisiaj mamy środę, a środa jest dobrym dniem żeby umrzeć synu, ale równie dobrym żeby zacząć bardziej żyć.
ja robię dziś małe podsumowanie moich "odmajowych" postanowień na siebie "do końca wakacji", czyli mam jeszcze czas do 30stego sierpnia, a po studencku i do 30września. zobaczymy kim bardziej się poczuję: licealistką czy studentką :)

- zacznę nie tyle więcej rysować, co w ogóle zacznę- jest, jest jest, rysujęęęę
- zacznę nie tyle więcej pisać, co w ogóle powrócę do pisania- jest, jest, jest, piszęęę
- Buka na nowo mnie pokocha- miłość kwitnie, na dodatek jest wykąpany :)
- zdrowe odżywianie- JEST
- więcej zleceń- tak, odbiłam się od finansowego dna, jest już ok
- terapeutyka ds. uzależnień- studium zdane, dyplom czeka na odbiór <3
-zacznę się leczyć- zaczęłam, duma, duma, duma
-rozpoczynam studium (już formalności załatwione, ale nie pochwalę sie kierunkiem, moja sprawa;p)

to czego nie zrealizowałam:
- posprzątanie piwnicy+ wyjęcie roweru i KOŻYSTANIE z niego- mam zamiar zrobić to dzisiaj
- bieganie- od jutra biegam i koniec

nowe pomysły:
-detox- formalności załatwione, czekam na termin
-zobaczymy co z wtk - więc pomysł nie jest skrystalizowany, ale jest jakas idea, która siedzi mi w głowie
-chcę pisać teksty dla czasopisma poświęconego psychopatologii (właśnie nad tym ślęczę)
-chcę rozpocząć w tym roku studia podyplomowe uprawniające do wykonywania zawodu terapeuty dla 'powypadkowych' dzieci, więc jak pójdzie szalenie dobrze, będę i studiować i studiumować
-chcę wydać w tym roku powieść, w druku, W DRUKU
- chcę wydać mojego szalonego tarota- W DRUKUUUU
-zamierzam mieć tylko więcej zleceń
- zamierzam podjąć stałą pracę na pół etatu, nie mogę wiecznie cisnąć tylko na zleceniach, póki co trochę się tym zmęczyłam


Duże powody do dumy:
-mniej piję
-'jestem grzeczna'

Do naprawy:
- za dużo leków uspokajających


nie wiem jak to się prezentuje tak obiektywnie, ale mi się podoba. idę do przodu. zaczyna żyć, po prostu.


Archiwum bloga