wtorek, 19 maja 2015

Chciałam byc normalna, ale mam problem z określeniem tego, co to jest właściwie ta cała 'normalność'. Ostatnio myślałam, że ja jestem wszystkim tym czym ona nie jest, teraz mi się zupełnie odwróciło. Jednak nie ufam sobie w ogóle (i to tez wydaje mi się normalne i przede wszystkim: szczere), więc po prostu uważam. W każdym razie, uważam, że ja nie ufając sobie i tak mam większe zaufanie do siebie i podstawy do tego, niż większość tych całych fifa rafa, którzy jakoby są tacy pewni siebie.
Wiecznie dybię na coś, na cokolwiek, wyczekuję. jestem w stanie ciągłej czujności, nawet kiedy śpię. owszem, zgadliście, to potrafi dać po dupię.
zapraszam do muzycznej uczty:
https://www.youtube.com/watch?v=TIlQ685SxAo
a to to już w ogóle przyjemność wiekuista:
https://www.youtube.com/watch?v=d3HAhF-dQEc
Zdzisia, jesteś szatanem mojego serca. lowe, lowe krowe.
zdjęcia trzeba robić ciągle. jako dowód, że coś było, żeby nie zapomnieć, żeby sobie przypomnieć. i jako dowód dla świata na to, że się w ogóle żyje.




Archiwum bloga