niedziela, 24 maja 2015

Mówią, że Bóg jest dla słabych i głupich.
To dlaczego  potrzebuję Boga tak rozpaczliwie akurat teraz kiedy może i jestem najsłabsza od kiedy pamiętam ale jednocześnie w tej słabości najmocniejsza?
I potrzebuję go akurat kiedy widzę najwięcej ?
I wiem, że On może gdzieś tu się czaić. Może wcale nie, ale 'może' daje mu szansę do popisu żeby nagle wyskoczyć gdzieś zza rogu i mnie przydybać swoją światłością.
Oh, olśnij mnie Boże, Może, Boże Może.


Archiwum bloga