poniedziałek, 11 maja 2015

Oh! jak dobrze wstać o 6 rano. Kiedyś, zwykłam tak wstawać. I to nie z jakiegoś specjalnego powodu, właściwie to bez powodu i już. Z natury jestem porannym ptaszkiem i kiedy większość moich znajomych idzie dopiero spać- ja właśnie wstaję. Wiem, że ludzie mają problem z tym moim wstawaniem. Bo czują, że muszą mi wtedy towarzyszyć, czy coś. A ja lubię być sama, szczególnie rano. I za przeproszeniem- wkurwia mnie, kiedy ktoś wstaje tylko po to żeby ze mną siedzieć w na wpółprzytomnym stanie i jeszcze dodatkowo jojcząc, że czemu to już nie śpię.
 A i owszem, jestem teraz zmęczona, wyglądam jak zombie, ale jestem zbyt zadowolona z powrotu mojego dawnego obyczaju, żeby zwracać uwagę na takie bzdury jak uroda.

a, no dobra, idę spać dalej. jeszcze godzinke se strzelę.
wstałam o 6, wstałam o 6:)

dziś piknikowo!

Archiwum bloga