czwartek, 14 maja 2015

Egzaminy, egzaminy, młodość, młodość.
Lubię to :)
takie małe, słodkie wygłupki, które zdejmują ci z barków 3/4 życia. Dobrze jest móc na chwilę mieć sposobność poudawać, że się człowiek stresuje czy przejmuje. Dobrze jest móc w ogóle cokolwiek bo móc równa się bez wątpienia żyć.

A ja nadal marzę o tych rowerach, i dzisiaj miałabym tyle spraw do załatwienia, gdzie dwa kółka powiozłyby mnie jakby do windą  do nieba.

Kto mi pomoże wyjąć rowery z piwnicy i te piwnice przy okazji posprzątać?
kto potem odbędzie ze mną triumfalną przejażdżkę?

Rowerowelowe!

Archiwum bloga