Boję się wyjść z domu. Poza ścianami mojego cholernego, małego pokoju w zjebanym bloku czai się zło. A ja w tym źle kocham się taplać jak świnia w błocie. To zło jest obecnie moim środowiskiem naturalnym, kocham jego ciepełko i to jak mnie w siebie wciąga. Możliwe, że tak czuje się facet, a właściwie jego członek, kiedy znajdzie się w dziewiczym wnętrzu nastolatki.
Nie wiem, mogę się tylko domyślać.
Nie można wyjść z nałogu, kiedy nie mamy czegoś czym możemy w zamian się zająć. Trzeba się 'uzależnić' od czegoś innego, ale 'zdrowego' i najlepiej owe nowinki zmieniać, lub mieć kilka, naprzemiennych. Żeby nie dać sobie możliwości ponownego wcągnięcia w coś innego. Po raz milionowy, polecam sport. Narodzie, SPORT NAS WYBAWI.
Ja mam co robić. Obecnie testuję 'nic_nie_robienie', ale kontrolowane. To najtrudniejsze. Siedzieć ze swoimi myślami, prowadzić burzliwy dialog wewnątrz własnej głowy, który czasami wychodzi i poza głowę (mój brat będzie błogosławiony, tyle co się ze mną wysłuchał moich dialogów, które z jego perspektywy są monologami...ojj) Nawet nie rysuję, nie czytam- chociaż mam ochotę i na jedno i na drugie (!) bo chcę świadomie przecierpieć swoje. To, na co po prostu zasłużyłam. Łatwiej byłoby mi zagłuszyć ten stan, ale chcę przez niego przejść świadomie. Chcę obserwować moje stany. Fascynuje mnie to co się obecnie dzieje z moim organizmem. Nadal nie jesteśmy przyjaciółmi. Ja, moje ciało i mój mózg: trzy osobne byty. Każdy silny, każdy próbuje zdominować pozostałe. Jeżeli chcę wygrać: Ja musi zdominować mózg i ciało i je zjeść.
Jest ciężko, ale świadomie postanowiłam dwa dni się przemęczyć i po prostu nie robić NIC.
Jeżeli to przeżyję, odhaczę kolejne pole, pt. "sama z demonem. demon pogłaskany'.
Ale jutro już nie mogę nie robić nic. Muszę zarobić jakieś pieniądze, ale to dobrze. Wystarczy tego (nie)dobrego. Bo nie dałabym rady kolejnego dnia tak przeegzystować. Wrócę do tej metody za jakiś czas, znowu na dwa dni.
Archiwum bloga
-
▼
2015
(309)
- ► października (24)
-
▼
stycznia
(43)
- Nie rozumiem, dlaczego niktórzy z kolei nie rozumi...
- Oho! https://m.youtube.com/?gl=PL&hl=pl To w temac...
- Warszawa, Ty kurwo. Pelna kurew. Ale mi to pasuje,...
- No to hop, siup, siup- jadę! A za oknem śnieg, wid...
- Spojrzysz Matce w oczy, całkiem wolny tak Tak, ju...
- https://www.youtube.com/watch?v=jJBS5DWKDug Jeszcz...
- Po raz enty śniło mi się, że tracę zęby. Chociaż n...
- Życie upokarza Cie Uczysz się każdego dnia przyswa...
- Oh, dzisiaj prawie by się stało coś złego. Na szcz...
- Muszę przyznać, że ilość odwiedzin na moim blogu m...
- Spojrzysz matce w oczy, całkiem wolny tak
- Jest mi dobrze. Tak po prostu. Lubię jeździć, lubi...
- https://www.youtube.com/watch?v=jJBS5DWKDug Moje ...
- O ironio, Ty słodka aronio!
- Jakieś takieś wypalenie miłosne obserwuję. We mnie...
- https://www.youtube.com/watch?v=0g1hgYwD03s Najle...
- Jest coraz lepiej, ale te wahania nastroju... poży...
- Dziwne dziwy, że to dziwy!
- Mam ostatnio spore problemy ze snem. Nie wiem czy ...
- Właśnie naszedł mnie straszny, straszny niepokój. ...
- Na tych drzwiach od początku widniał wielki, tłust...
- idę do szkoły. oczywiście spóźniona, dwie godziny...
- Życie, kocham Cię nad Życie!
- Od uzależnień uchroni nas tylko ciężka praca, szcz...
- Wiem, że we mnie ciężko uwierzyć. Właściwie wierze...
- No i proszę. Każdy dzień, kiedy się budzę, otwiera...
- Przypomniał mi się mój byłybyłybyyyłyy "chłopak", ...
- Boże, po raz milionowy- dziękuję Ci za wspaniałych...
- kurcze, to jest coś ciekawego: https://www.youtube...
- Upij się deszczem W taką pogodę Niebo już całe ...
- PERSPEKTYWY
- Z kim przystajesz, taki się stajesz. Źle się podz...
- Wczorajszy dzień był bardzo przyjemny. Obudziłam s...
- to dalibóg jest grzechem. perspektywa się zmienia ...
- Dzisiaj jest TEN dzień, kiedy w moim organizmie ni...
- Mamy rok 2015. Brzmi nie najgorzej. Tak pełnie, d...
- Miło mi, zdjęcie ze mną znalazło się w canym album...
- https://www.youtube.com/watch?v=_FGGHpooOnk Zaakc...
- Kiedy poznaję człowieka z mojej planety- wariuję. ...
- Uwalniam moich rodziców. z odpowiedzialności, w kt...
- Udawałam, że jestem 'normalna' według społeczno-ku...
- Zrozumiałam też, dlaczego świadomi ludzie nie chcą...
- Mój Sylwester trwał trzy dni. Nie jestem w stanie ...
-
►
2014
(111)
- ► października (18)